Posty

Dzień pierwszy - Kijów

Obraz
Cześć, tym razem pisze Jakub Jest to mój pierwszy wpis na naszym blogu i na występie chciałbym podziękować Jagodzie za wykonanie pierwszego kroku. Czuję, że będzie to piękna pamiątka z podróży oraz dobry sposób na dzielenie się z wami tym, co nas spotkało. Jest poniedziałek, nasza podróż właśnie się zaczęła. Przed wschodem słońca wylecieliśmy z Krakowa i już siedzimy przy kawie w centrum Kijowa. Mamy długą przesiadkę między lotami i  czeka nas dzień w ukraińskiej stolicy. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ jesteśmy tutaj po raz pierwszy, a miasto na pierwszy "rzut oka" wygląda na bardzo duże, ładne oraz czyste w porównaniu z Krakowem. Póki co to tyle. Zabieramy plecaki i idziemy oglądać skąpany w słońcu Kijów. ... Minęło kilka godzin, a my zobaczyliśmy kawałeczek miasta. Jak się okazuje Kijów pełen jest pięknych budowli i pomników ale również zieleni. Kolejny news jest taki, że chmura smogu jest chyba większa niż w Krakowie, więc nie jest tak kolorowo jak wydawało się na s...

Cześć i czołem

Obraz
Cześć, tu Jagoda Dawno nic nie pisałam, chyba odkąd odeszłam z Planet Escape, mojej pierwszej i jak na razie ostatniej, stałej pracy. Być może znowu się rozkręcę, w końcu przed chwilą założyłam bloga i to podróżniczego! Ten post ma być swego rodzaju wstępem, wprowadzeniem do tego, co można tu będzie zastać w przyszłości. W tym momencie zaciskam mocno kciuki, żeby faktycznie tzw. content pojawiał się tutaj (najlepiej) regularnie. Zatem do rzeczy, o co tu właściwie chodzi? Razem w trasę wyruszyliśmy właściwie jak tylko się trochę lepiej poznaliśmy. Już parę miesięcy po pamiętnym festiwalu w Lesie pakowaliśmy wspólne manatki. Wtedy obraliśmy kierunek na północ, do Islandii. Kraina Ognia i Lodu skusiła nas co prawda głównie możliwością odłożenia kapitału, ale urzekające okoliczności przyrody nie były bez znaczenia. Spędziliśmy tam 7 zimowych miesięcy....ale kropka. To nie jest temat na tego bloga. Z islandzkimi koronami na koncie mogliśmy powoli zacząć przekłuwać marzenia w rzeczy...