Posty

Refleksje z kokosowego gaju

Obraz
Dawno nic nie pisalam...nasza podróż przez Wietnam i Kambodżę odbyła się w jakimś kosmicznym tempie, a do tego zepsuł się mój tablet, więc zupełnie straciłam apetyt do tego, żeby pisać bloga na telefonie. Teraz bierzemy udział w workawayu niedaleko Bangkoku i mamy dużo wolnego czasu, może to dobra okazja, żeby coś jednak naskrobać. Od razu powiem, że ten wpis pełen jest szczerych refleksji, które nie zawsze oblane są lukrem, ale często nieco gorzkie, a przynajmniej słodko kwaśne. Cała prawda o doznaniach z długiej podróży.


Jak planowaliśmy nasz wyjazd do Azji to daliśmy sobie trzy miesiące na zobaczenie kilku wybranych krajów. Trzy tygodnie tu, trzy tygodnie tam. Wydawało się nam, że to bardzo dużo czasu, że na luzie przejedziemy sobie przez Azję płd.-wsch. Jak się okazalo 3 miesiące to tutaj bardzo mało czasu ;) Przynamniej na to, w jaki sposób zdecydowaliśmy się podróżować. Chcieliśmy zobaczyć dużo rzeczy, bo tak dużo jest tu ciekawych, wyjątkowych i pięknych miejc. Niektóre kraje r…

10 miejsc, które warto odwiedzić w Pai

Obraz
"Musicie jechać do Pai!" - w rozmowach o naszej podróży to hasło padało wyjątkowo często. Słyszeliśmy, że Pai to małe, "backpackerskie" miasteczko położone w górach, w którym można się zrelaksować, pobawić i wybrać na trekking. Ekstra, jedziemy! :)


Pai leży 145 km na północny zachód od Chiang Mai. Można tam dojechać mini busem z dworca autobusowego Arcade w CM za 150 THB (17 zl) od osoby. Podobno jeździ też jeden zwykły, duży autobus ok 7 rano i kosztuje połowę tej ceny, ale nie sprawdziliśmy, bo nasza podróż zaczęła się rano w Chiang Rai i nawet byśmy na niego nie zdążyli. Zawiła trasa przebiega przez góry. Podobno pokonuje się tam aż ponad 720 zakrętów! Internet poleca zabrać ze sobą woreczek pomocny w razie kłopotów żołądkowych, albo żucie imbiru. Ja nigdy nie miałam żadnych problemów w stylu choroby lokomocyjnej, ale muszę przyznać, że w busie do Pai nie czułam się najlepiej ;] nieźle nas wytrząchało! Po 3 godzinach zakręconej jazdy dotarliśmy na miejsce. Na ma…